Drugi wywiad na temat osiągania sukcesu i szczęścia, nawiązujący do wywiadu z Józefem Cud – autorem książek „Inżynieria umysłu. Darować marzenia”, „Architektura życia” oraz „Technologia Sukcesu”. Na pytania odpowiada Błażej Statuch – znajomy Józefa.

Arkadiusz Podlaski: Witaj, Błażeju. Dziękuję, że znalazłeś czas, by podzielić się swoją wiedzą z naszymi czytelnikami. Na początek zapytam: skąd wziął się pomysł na książkę „Inżynieria umysłu. Darować marzenia”?

Inżynieria umysłuBłażej Statuch: Odpowiedź może być jedna, a na pewno tak prosta jak życie, w którym realia są tuż obok naszych marzeń. Pamiętajmy, że świat, jaki nas otacza, jest pochodną naszych myśli, od których wszystko na tym świecie wzięło swój początek.

Powolne budzenie ludzi ze snu, pokazanie im na własnym przykładzie drogi do marzeń, porażek, które uczą, wskazanie źródeł życiodajnej energii, jest rzeczą, jak sądzę, najważniejszą, bo nawet „Bóg daje nam wolną rękę i sam nie wie, co będzie jutro — przyszłość zależy tylko od nas”.

Arkadiusz Podlaski: Są jeszcze dwie inne książki: „Architektura życia” i „Technologia sukcesu”. Którą z tych lektur polecasz szczególnie? Którą uważasz za najlepszą?

Błażej Statuch: Jako człowiek znający autora wszystkich wymienionych tytułów — nie mogę powiedzieć: „Czytaj tę, bo jest lepsza, a tej to nie, bo i tak już życie Cię tego nauczyło”.

Ktoś by powiedział, że to stosunki przyjacielskie z Józefem popchną mnie za chwilę do takiej, a nie innej odpowiedzi, ale nie! Wszystko, co dotyczy życia, tego, które znaliśmy, z którym żyjemy i które się dopiero budzi, uważać należy za słusznie poświęcony temu czas.

Arkadiusz Podlaski: Co jest najistotniejsze w budowaniu życiowego szczęścia?

Architektura życiaBłażej Statuch: Wiara w samego siebie i swoje skrzętnie ukrywane możliwości, miłość do świata, ludzi po nim chodzących, do samego siebie… Wszystko to, co niestety zostało gdzieś zapodziane i co dzisiaj wystawione jest na drwiny. Wiara ta musi być tak silna, że człowiek będący jej odzwierciedleniem w świecie realny, nie może się bać powiedzieć: „A gdyby obdarto mnie ze skóry… świat w złoto zamieniłbym”.

Arkadiusz Podlaski: Czy można zaplanować sobie krok po kroku swoje szczęście, życiowy sukces?

Błażej Statuch: Oczywiście, że można. No bo to jest tak — wielu ludzi się poddaje w momencie, gdy brakuje naprawdę niewiele, aby postawiony sobie cel osiągnąć. To zrozumiałe — jednak tylko dla ludzi, którzy wiedzą, że każde niepowodzenie to tylko kolejna lekcja, podczas której nauczycielem było Życie.

Cały sekret, jaki tkwi w szczęśliwym życiu, polega na uważnym rozglądaniu się dookoła własnej osoby, ponieważ prócz tego wielkiego marzenia, jakie każdy z nas chce zrealizować, jest jeszcze wiele równoległych i mniejszych, których nie zauważamy — mówimy wtedy, że to nieistotne, mało znaczące, błahe, ale to wszystko właśnie składa się na główne cele, gdyż nawet najdłuższy marsz zaczyna się od pierwszego małego kroku.

Arkadiusz Podlaski: Czy istnieją jakieś schematy osiągania sukcesu?

Technologia sukcesuBłażej Statuch: Powiem tak — można się wzorować na czyichś metodach, ale nigdy na zasadach.

To tak jak z samochodem, który nie może z jakiegoś powodu zapalić. Nadzieja jednak się pojawia, bo auto stoi na wzniesieniu. Ruchem bezwładnym i bez kontroli toczy się tylko przez chwilę, do czasu, gdy zapali i kierowca ponownie będzie mógł jechać tam, gdzie ma ochotę.

Szkolenia czy gotowe, źle odbierane przez czytelnika wzorce, które dzisiaj oferuje rynek, to nie górka, lecz ludzie pchający samochód do czasu, aż silnik się uruchomi.

Ale jak to komercja, narobiła ludziom styropianu z mózgu — samochód zapalił i jedzie, a ludzie nadal go pchają, bo z kierowcy zrobili głupka, wmawiając mu, że na zewnątrz lepiej słychać i gwarantują, iż silnik jeszcze nie pracuje.

Zasady mają się nijak do natury. Z nią nie zwycięży żadna technika ani broń, więc należy uświadomić ludzi, że wzorce, które są, należy traktować jako wskazówkę dla własnej osobowości.

Arkadiusz Podlaski: Dziękuję Błażeju, że znalazłeś czas by podzielić się z nami swoją wiedzą.




Brak komentarzy. Skomentuj ten wpis jako pierwszy.

Napisz komentarz