Tajemnice największych uwodzicieliWywiad o uwodzeniu z Adrianem Kołodziejem, który przeprowadziłem w maju, pracując jeszcze wtedy dla wydawnictwa Złote Myśli. Zdecydowałem się przeprowadzić wywiad ze względu na wielki sukces książkiTajemnice największych uwodzicieli„. Książka ta w kilka dni stała się bestsellerem. Autorami tej publikacji są: Adrian Kołodziej i Grzegorz Głuś.

Arkadiusz Podlaski: Witaj Adrianie! Przede wszystkim gratuluje Ci napisania książki “Tajemnice największych uwodzicieli”. Już po kilku dniach powędrowała ona na szczyt bestsellerów i jest obecnie najlepiej sprzedającą się książką w Złotych Myślach. Czy spodziewałeś się tak szybkiego sukcesu już w pierwszych dniach sprzedaży?

Adrian Kołodziej: Już po napisaniu wiedzieliśmy, że książka będzie materiałem przełomowym dla mężczyzn w każdym wieku. Jednak ani ja, ani Grzegorz nie przypuszczaliśmy, że podbije wydawnictwo. W Polsce już wiele napisano o uwodzeniu kobiet, jednak większość poradników jest nic nie warta, dlatego postanowiliśmy napisać pierwszy tego typu poradnik wolny od schematów NLS.

Arkadiusz Podlaski: Jesteś współautorem tej książki. Jak się poznałeś z Grzegorzem? Kto zaproponował napisanie tej książki?

Adrian Kołodziej: Grzegorza poznałem na samym początku swojej przygody z uwodzeniem. Jest trochę starszy ode mnie, ale po pierwszym spotkaniu wiedziałem, że zostaniemy przyjaciółmi. Tak zaczęła się nasza droga do sukcesu. Było trudno, ale bardzo mile wspominamy tamte czasy. Gdyby nie on, nigdy bym nie osiągnął sukcesu. Po dwóch latach wpadliśmy na pomysł spopularyzowania uwodzenia i napisania książki. Jak widać decyzja była trafna :)

Arkadiusz Podlaski: Jak długo zbieraliście materiały do napisania książki i jak długo ją pisaliście?

Adrian Kołodziej: Hmmm…. trudno określić jak długo zbieraliśmy materiał. Od samego początku naszej drogi wiele czytaliśmy, a następnie sukcesywnie wykorzystywaliśmy naszą wiedzę w praktyce. Książka jest zbiorem materiału, który jest skuteczny i przetestowany. Można powiedzieć, że jest zbiorem naszego doświadczenia. Zamknęliśmy 3 lata doświadczenia w 252 stronach poradnika. Spisywanie zajęło nam ponad 7 miesięcy. Z perspektywy czasu widzę, że było warto.

Arkadiusz Podlaski: Do kogo kierujecie tę książkę?

Adrian Kołodziej: Dla wszystkich mężczyzn, którzy mają większe ambicje niż przeciętnie wyglądająca kobieta. Nie ważne czy masz doświadczenie, czy nie… w naszym poradniku każdy znajdzie coś dla siebie. Oczywiście osoby, które dopiero zaczynają przygodę z uwodzeniem kobiet przeżyją ogromny szok. Wszystko co dotychczas słyszały o kobietach okaże się nieprawdą. Jeśli jednak zastosujesz rady zawarte w poradniku zaczniesz osiągać sukcesy na płaszczyźnie damsko-męskiej. Ostatnio nawet kilka kobiet pisało do mnie z podziękowaniem za książkę. Widocznie kobiety mają już dosyć przeciętnych mężczyzn.

Arkadiusz Podlaski: Dlaczego zainteresowałeś się tematem uwodzenia kobiet? Czy miałeś problemy z kobietami? Czy po prostu chciałeś mieć jeszcze lepszy kontakt z kobietami i wyszkolić się do perfekcji?

Adrian Kołodziej: Mężczyzna nie rodzi się z umiejętnościami, trzeba je nabyć. Zawsze miałem ładniejsze kobiety niż moi rówieśnicy, jednak nigdy nie potrafiłem żadnej utrzymać przy sobie. Głównym czynnikiem, który sprowokował szukanie informacji o uwodzeniu kobiet był związek z bardzo trudną kobietą. Jej uroda nie była warta cierpienia przez które przechodziłem. Zdecydowałem się szukać szczęścia w społeczności uwodzicieli. Z czasem bawiło mnie, że mam więcej kobiet od innych, a teraz jestem szczęśliwym w zdrowym związku z przepiękną kobietą . No, ale na początku nie było tak różowo.

Arkadiusz Podlaski: Jak traktujesz uwodzenie? Jako dobrą zabawę, czy może coś więcej?

Adrian Kołodziej: Ponad rok temu miałem 3-4 związki na raz. Czułem się dobrze, gdy miałem wokół siebie wiele kobiet. Dla mnie uwodzenie było stylem życia. To było głupie! Trzeba zaprowadzić równowagę między życiem, a kobietami. Teraz jestem szczęśliwy, gdy widzę uśmiech i zadowolenie na twarzy mojej kobiety. Moja dewiza : Rób to co Cię uszczęśliwia. W końcu przyjdzie moment, że będziesz miał możliwość spotykania się z 4-5 kobietami w tygodniu bez większego wysiłku i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwe uwodzenie i prawdziwa zabawa.

Arkadiusz Podlaski: Czy uważasz się za guru uwodzenia kobiet?

Adrian Kołodziej: Nie. Bardzo nie lubię jak ktoś nazywa mnie PUA. Bardzo popularny termin w ostatnich czasach. Oznacza Pick Up Artist, czyli artystę podrywu. Obserwuję ostatnio bardzo ciekawy trend: wiele osób uważa się za PUA, a mają z nim tyle wspólnego co ja z baletnicą. Dla mnie PUA, to osoba która wprowadziła do społeczności uwodzicieli nowy styl i pokazała, że jest skuteczny. Gdybym przez 20 lat trenował uwodzenie, to wtedy można mnie nazwać PUA. Czasem z Grzegorzem śmiejemy się z osób, które do nas podchodzą i mówią „jesteś PUA?”, a my odpowiadamy „a kto to taki?”.

Arkadiusz Podlaski: Czy planujesz kolejne książki o tej tematyce?

Adrian Kołodziej: Myślimy nad tym. Jednak zastanawiamy się czy jest jeszcze coś do napisania :) Może zestaw ćwiczeń? Kto wie :) Marzy mi się poprowadzić seminarium na bardzo wielką skalę, gdzie będziemy mieli możliwość poprawiania na bieżąco błędów kursanta.

Arkadiusz Podlaski: Jaką poradę dasz na koniec swoim czytelnikom? Taką jedną najważniejszą – Złotą Myśl – która pomoże im w uwodzeniu kobiet.

Adrian Kołodziej: Dzień wczorajszy jest obrazem w twojej głowie, przyszłość jest nadzieją, umierasz z każdą minutą, wykorzystaj w pełni czas, który masz. Carpe Diem Przyjaciele :)

Arkadiusz Podlaski: Dziękuję serdecznie Adrianie za wywiad i poświęcony czas. Życzę Ci, aby książka jak najdłużej utrzymywała się na pozycji nr 1 bestsellerów.

Adrian Kołodziej: Dziękuje. Mam taką samą nadzieję. Życzę dalszych sukcesów w rozwijaniu bloga i sukcesów wydawniczych :) Pozdrawiam.




Brak komentarzy. Skomentuj ten wpis jako pierwszy.

Napisz komentarz