Może się to wydawać nieco paradoksalne, ale nie istnieje jeden rodzaj czytania. Nie każdy czyta tak samo i nie każdy czyta w identyczny sposób. Logiczne jest, że skoro jedna osoba czyta 200 słów na minutę i rozumie z czytanego tekstu jakieś 60%, podczas gdy druga osoba czyta 2000 słów na minutę i rozumie z tego, co czyta, jedynie jakieś 30% — to mamy tutaj do czynienia z różnymi rodzajami czytania. Pytanie tylko: z jakimi?
Amerykański praktyk i badacz w zakresie szybkiego czytania, Paul R. Scheele, dzieli proces czytania na dwa podstawowe rodzaje:
Czym tak naprawdę jest proces czytania?
Zdawałoby się, że czytać każdy potrafi. W końcu przecież w naszym kraju nie istnieje zjawisko analfabetyzmu. Jednakże pytanie nie powinno brzmieć: „Czy potrafisz czytać?”, ale „Jak to robisz?”.
Doświadczenia, które swoje źródło znajdują w codziennej obserwacji ludzi czytających, prowadzą do wcale niewesołych wniosków. Nie dość, że istnieje w miarę stały odsetek ludzi, którzy skarżą się na trudności napotykane w czasie czytania, to jeszcze w dodatku ten odsetek rośnie.
Jednym z podstawowych praw, które prawdziwej wartości i znaczenia nabrało dopiero w XXI wieku, jest tzw. prawo Moore’a (twórcą jest Gordon E. Moore, współzałożyciel korporacji Intel). W oryginalnym sformułowaniu prawo to mówi, że ekonomicznie optymalna liczba tranzystorów w układzie scalonym podwaja się co każde 18–24 miesiące. Prawo Moore’a mówiące, że moc obliczeniowa komputerów podwaja się co 24 miesiące, jest nawet popularniejsze od oryginalnego prawa. Prawo to jest używane obecnie do określenia praktycznie dowolnego postępu technologicznego.
Dlaczego to takie ważne i co praktycznie z tego prawa wynika dla przeciętnego czytelnika? Przekładając prawo Moore’a na słownictwo czytelnicze, można by powiedzieć, że co każde 18–24 miesiące podwaja się liczba informacji, które musisz przyswoić dla osiągnięcia określonego celu (np. praca zawodowa, obsługa danego urządzenia, zdobycie nowej umiejętności itp.). Mówiąc jeszcze inaczej: co roku podwaja się liczba książek, które należy przeczytać, aby być na bieżąco. Jeszcze inaczej i skrótowo można to porównać do absolutnego zalewu informacji.
D) ZWIERZĘTA DOMOWE
Wiadomo, że kochamy nasze zwierzaki i często trudno jest nam się z nimi rozstać chociaż na chwilę, gdyż lubimy mieć na nie oko, żeby przypadkiem czegoś nie przeskrobały. Nie jest to jednak dobre dla naszej koncentracji. Jak już zabierasz się za koncentrowanie, to najlepiej umieść swoje zwierzaki w takim miejscu, w którym nie będziesz ich widział, ani słyszał. Tę chwilę bez nich wytrzymasz bez problemu, a szybko odczujesz pozytywne efekty takiego rozwiązania.
1. STWÓRZ SOBIE ODPOWIEDNIE WARUNKI.
Zaczynamy od rozpatrzenia zagadnienia stworzenia sobie samemu odpowiednich warunków, które w ogóle umożliwią Ci skoncentrowanie się. Często jest tak, że ktoś faktycznie wie, jak się skoncentrować – w tym znaczeniu, że zna określone techniki koncentrowania się – ale sam sabotuje swoje wysiłki poprzez działanie w nieodpowiednich warunkach. Dlatego też zanim zaczniesz pracę nad samym sobą w zakresie koncentrowania się, zwróć uwagę i zrób porządek z tym wszystkim, co jest wokół Ciebie, a więc ze swoim otoczeniem.
Jak już stworzysz – poprzez uporządkowanie swojego otoczenia – solidny fundament dla koncentracji, przyjdzie kolej na zrobienie porządku z Twoim wnętrzem, gdyż poprzez określone działania – zwykle nawet nieświadome – sam skazujesz się na porażkę. A więc zabieramy się za zlokalizowanie oraz wyeliminowanie wszystkich czynników występujących lub mogących występować w Twoim otoczeniu, które zwyczajnie przeszkadzają skoncentrować się.
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – uczy stare porzekadło, co wcale nie oznacza, że masz pracować w domu. Chodzi tutaj o pomieszczenie, które z pewnych, osobistych względów podoba Ci się i lubisz w nim przebywać.
Takie pomieszczenie daje Ci komfortowe warunki oraz pełen relaks, co wprawia Cię automatycznie w dobry nastrój, a to bardzo, bardzo ułatwia skoncentrowanie się na tym, co właśnie robisz, gdyż uwaga naszego mózgu w takim otoczeniu nie jest odciągana przez psychiczny dyskomfort.
Jedenasty odcinek z serii „Szybkie czytanie” prowadzony przez Pawła Sygnowskiego – autora książek między innymi: Szybkie czytanie dla wytrwałych, Metody i techniki szybkiego czytania.
Dzisiaj poznasz trzy bardzo ważne ćwiczenia, które będą chroniły Twoje oczy przez chorobami. Wystarczy poświęcić kilka minut dziennie, aby skutecznie chronić Twoje oczy.
Obejrzyj darmowe szkolenie „Profilaktyka Twoich oczu”:
Zapraszam do obejrzenia dziesiątego, jubileuszowego odcinka z serii „Szybkie czytanie” prowadzonego przez Pawła Sygnowskiego – autora książek między innymi: Szybkie czytanie dla wytrwałych, Metody i techniki szybkiego czytania.
Tym razem dowiesz się, czym są tajemnicze syntagmy. Już za chwilę usprawnisz techniczną stronę Twojego szybkiego czytania. Dzięki poniższemu filmikowi nauczysz się jak czytać grupami słów zamiast słowo po słowie. To przyśpieszy prędkość Twojego czytania.
Obejrzyj darmowe szkolenie
„Tajemnicze syntagmy – jak stać się szybkim czytelnikiem?”:
Zapraszam do obejrzenia dwunastego odcinka z serii „Szybkie czytanie” prowadzonego przez Pawła Sygnowskiego – autora książek między innymi: Szybkie czytanie dla wytrwałych, Metody i techniki szybkiego czytania.
Tym razem poznasz ciekawą technikę, która jako tako nie ma swojej nazwy. Składa się z czterech podstawowych kroków:
Obejrzyj darmowe szkolenie „Nieznana technika czytania”:
Dziewiąty odcinek z serii „Szybkie czytanie” prowadzony przez Pawła Sygnowskiego – autora książek między innymi: Szybkie czytanie dla wytrwałych, Metody i techniki szybkiego czytania.
Z tego odcinka dowiesz się, jak dużo widzisz w czytanym tekście. To co widzisz za pomocą jednego spojrzenia (podczas zatrzymania wzroku) to szerokość pola Twojego widzenia. Szerokość pola widzenia nazywana jest też kątem widzenia.
Obejrzyj darmowe szkolenie „Szerokość pola widzenia, czyli jak dużo widzisz w czytanym tekście?”: