Czasami wydaje sie, ze jest to ulubiony temat wiekszosci ludzi: rozprawianie o roznych straconych okazjach zyciowych. Z reguly taka rozprawa jest zakonczona westchnieniem „ach, gdybym tylko wiedzial!” Ludzie maja tendencje do tego, by mowic o takich okazjach tylko w czasie przeszlym. Wydaje sie im, ze to co naprawde warte uwagi, juz zostalo rozgrabione przez innych. Wiekszosc z nas patrzy z tesknota w przeszlosc, nie zdajac sobie sprawy z tego, ze najblizsze lata przyniosa przynajmniej tyle samo okazji co ubiegle.
Glownym powodem, dla ktorego nie wykorzystujemy okazji, ktore nam sie wciaz nadarzaja, jest prosty fakt, ze z reguly nie jestesmy przygotowani do tego, by te okazje wykorzystac. Bo wiekszosc z nas nie wie dokad chce isc ani jak tam zajsc. Seneka powiedzial „Kiedy ktos nie wie do ktorego portu chce przyplynac – zaden wiatr mu nie sprzyja.” To fakt: zeby zauwazyc okazje, musimy wiedziec dokad idziemy, co chcemy robic i co chcemy osiagnac.