Czytac czyjes mysli jest o wiele latwiej niz sie to z pozoru wydaje. Byc moze nigdy o tym nie myslales, ale przez caly czas odczytujesz cudze mysli – inni tez sa w stanie odczytywac niemal wszystko to, o czym sam myslisz. Jak? Nasza wszechwladna podswiadomoscia. To wlasnie dzieki podswiadomosci wyrabiamy sobie czesto natychmiastowe zdanie o kims nowo poznanym.
Czy pamietasz kiedy ostatni raz ktos, dopiero co poznany, zrobil na tobie kolosalne wrazenie? A czy pamietasz, kiedy – na odwrot – zniecheciles sie do kogos innego „na odleglosc”, nie zamieniajac z ta osoba chocby dwoch zdan mimo, ze ta osoba niczym cie nie urazila? To wlasnie twoja podswiadomosc czytala cudze mysli.
Kiedys Bing Crosby wylansowal piosenke „Nie musisz nic mowic, by powiedziec kocham cie”. W tych kilku slowach miesci sie powazna czesc psychologii stosowanej. Tak, to prawda – nie musisz nic mowic, by powiedziec „kocham cie”. Kazdy, kto byl kiedys zakochany wie o tym doskonale!
Powiedzenie „Jak cie widza tak cie pisza” jest niezwykle trafne i powszechnie znane. Niewiele osob zdaje sobie jednak sprawe z tego, ze to, w jaki sposob sami siebie widzimy ma rowniez niebagatelny wplyw na to, jak traktuja nas inni. A ma to wplyw znacznie wiekszy niz sie moze wydawac! Z cala pewnoscia mozna sparafrazowac to stare powiedzenie w ten sposob: „Jak sie widzisz tak cie inni pisza” A wiec jak sie widzisz? Czy masz do siebie zaufanie? Czy sam siebie lubisz?
Jesli zalezy ci na zaufaniu innych (a komu nie zalezy?) – musisz zaczac od pelnego zaufania do siebie. Bedzie ci niezwykle trudno przekonac innych do siebie, jesli sam sobie nie wierzysz!
Nie wszystko sprawa jest Amora
Ci, ktorzy sa ufni w stosunku do siebie, wzbudzaja, zaufanie u innych! Oto typowy przyklad:
Wspolna cecha wszystkich wielkich ludzi jest ich umiejetnosc sluchania (a to nie polega tylko na powstrzymaniu sie od mowienia). Kiedy zas juz mowia, nie strzepia sie zanadto. Mowia wiele uzywajac niewielu slow. Nie ma sie wiec co dziwic, ze we wszystkich ksiazkach i szkoleniach na temat biznesu przewija sie wciaz ta sama rada „Naucz sie aktywnego sluchania”. Nic nie bedzie ci sprzyjac w stosunkach miedzyludzklch bardziej niz to.
Pamietaj, ze w kazdej sytuacji mozliwe sa przynajmniej dwa spojrzenia – w jaki sposob zrozumiesz cudzy punkt widzenia bez uwaznego sluchania?
Jak sobie radzisz w tym roku?
Czy zrealizowales juz ktorys ze swoich krotkoterminowych celow?
Czy w ogole ustaliles jakies cele na ten rok? Na pismie? Jesli przegapiles pierwsza polowe tego roku, nie odkladaj planowania w nieskonczonosc. Zabierz sie juz w tej chwili za projektowanie swojej przyszlosci.
Jesli zas zaplanowales ten rok – jak ci idzie realizacja planow? Jesli nie najlepiej, byc moze popelniles ktorys z tych bledow, ktore ludzie popelniaja najczesciej:
Gdyby ktos ci powiedzial, ze masz teraz przerwac czytanie, wyjsc z domu i przebiec sie dookola dzielnicy, w ktorej mieszkasz – czy zdobylbys sie na to to? Raczej watpliwe. Jestes zmeczony, nie lubisz biegac, poza tym jest wstretna pogoda. Czy przebieglbys sie jednak dookola dzielnicy wlasnie w tej chwili, gdybym ci zaoferowala milion zlotych? Albo milion dolarow w gotowce? Czy przebieglbys sie dookola dzielnicy gdyby moglo to uratowac zycie kogos, kogo kochasz?
Nie ulega watpliwosci, ze przebieglbys sie wokol dzielnicy. Niezaleznie od deszczu i od tego, ze niektorzy ludzie patrzyliby na ciebie jak na wariata. Niezaleznie od tego, ze nie lubisz biegac, niezaleznie od tego, ze dostajesz zadyszki po wejsciu na pierwsze pietro. Wszystko zalezaloby od tego, czy mialbys odpowiednia motywacje.
Jeden z czytelnikow, zaalarmowany moim emailem, w ktorym usprawiedliwialam dlugie milczenie tym, ze mam kataklizm za kataklizmem, napisal do mnie ostatnio:
> Probuje pan nasz uczyc sukcesu, sama ponoszac kleski?
> A moze to kleska w SUKCESIE?
Ciekawe spostrzezenie, prawda? Mysle, ze wielu innych, tym bardziej tych dopiero raczkujacych na drodze do osigniec, mogloby zadac podobne pytanie wiec pomyslalam, ze warto na nie odpowiedziec na lamach…
Te ostatnie kataklizmy to nie sa zaraz kleska w sukcesie. Ot, najpierw moj serwis emailowy zbankrutowal zmuszajac uzytkownikow do zmiany adresu emaila. Zdarza sie…
Co sprawia, ze jednych wszyscy lubia, a od innych prawie kazdy stroni? Dlaczego jedni nie maja przyjaciol mimo, ze niemal wychodza ze skory, by zjednac sobie otoczenie – inni zas ciesza sie ogromnym powodzeniem mimo, ze sie o to niezbyt staraja?
Można się tego nauczyć
Na szczescie kazdy moze sie nauczyc jak dac sie lubic. Jest to mozliwe do przyswojenia tak jak gra na fortepianie, prawo karne czy tez programowanie komputerow. Jednym przyjdzie to latwiej, innym trudniej; sa tez tacy, ktorzy sie urodzili juz z tym darem zjednywania sobie otoczenia i nie musza sie tego wcale uczyc. Ale jest ich tylko garstka.
Czy widziales kiedys tresowane foki w cyrku? Kiedy tak pomyslec, to naprawde robia zadziwiajace sztuczki. Zwierzak, ktory zostal stworzony do zycia w wodzie, siedzi na tym cyrkowym stoleczku i gra w pilke. Przyznam, ze nie lubie tradycyjnego cyrku ze zwierzetami. Jedyny cyrk, ktory uwielbiam to Cirque du Soleil – jesli bedziesz miec okazje, koniecznie zobacz ich spektakl.
Zaczelam od tej foki, bo zdalam sobie sprawe z tego, jaka role w naszym zyciu gra sposob wynagradzania. Otoz foka dostaje kawalek ryby po kazdej udanej sztuczce. Od razu. Podejrzewam, ze nic nie wyszloby z tych sztuczek, gdyby jej tylko obiecac wyplate pod koniec miesiaca :-)
Niewiele osob zdaje sobie sprawe w pelni z tego, jak ogromny wplyw na nasze zycie maja przyjaciele. Nie ma chyba bardziej trafnego powiedzenie niz „z jakim przestajesz z takim sie stajesz”. Sukces w zyciu w wielkim stopniu zalezy od naszej umiejetnosci dobierania sobie przyjaciol.
Mowi sie, ze rodzine dostajemy w spadku, przyjaciol zas dobieramy sobie sami. Jednak bardzo niewiele osob szuka swiadomie przyjazni. Zawiera sie je na ogol przypadkowo – gdzies tam ktos kogos spotka na przyjeciu, dobrze im sie rozmawia bo maja podobne usposobienie i tak to sie zaczyna.
(wedlug Toma Hopkinsa)
Lata temu, kiedy zaczynalam swoja kariere w handlu nieruchomosciami, mialam szczescie zetknac sie z Tomem Hopkinsem – autorem kilku doskonalych ksiazek, znanym trenerem i znakomitym mowca. Tom byl wlasnie osoba, ktora rozpalila we mnie nie tylko wlasne ambicje zawodowe, ale takze moja chec dzielenia sie z innymi tym czego sie nauczylam.
Opowiesc o motylach jest jedna z jego slynnych historyjek, ktora doskonale ilustruje nasze zmagania zyciowe…