Sympozjum Uczestników Programów Partnerskich (SUPP) to spotkanie dla osób, które chcą związać swoje życie z programami partnerskimi. Programy partnerskie to kolejna z możliwości zarabiania przez internet. W najbliższą sobotę (20 września 2008) odbędzie się kolejna edycja tego sympozjum. Rok temu było bardzo ciekawie, w tym roku zapowiada się jeszcze ciekawiej.
Wystąpią między innymi Michał Jankowiak, Aleksander Buczny, Aneta Styńska, Piotr Majewski, Tomasz Białko, Piotr Organista, Paweł Sowa, Krzysztof Lis, Mirosław Szmajda, Jakub Ujejski, Dariusz Puzyrkiewicz i Jakub Woźniak.
Ja również tam będę i jeśli interesuje Cię tematyka programów partnerskich i pasywnego dochodu, to zachęcam Cię do przybycia. Spotkanie odbędzie się w Centrum Konferencyjno Kongresowym w Prywatnej Wyższej Szkole Biznesu i Administracji w Warszawie.
Przeczytaj jak było rok temu na sympozjum:
SUPP (Sympozjum Uczestników Programów Partnerskich) – nazwa, o której nic nie wiedzieli w punkcie informacyjnym PWSBiA. PWSBiA to Prywatna Wyższa Szkoła Biznesu i Administacji w Warszawie, czyli miejsce, gdzie miało odbyć się wspomniane wyżej sympozjum. W informacji dowiedziałem się o konferencjach SDPL, Tiny i kilku innych, ale o SUPP? Nic! Odesłali mnie więc do recepcji hotelowej… tam spotkałem Marka Borowskiego z SDPL :-) no i dowiedziałem się wreszcie, gdzie odbędzie się SUPP.
Sympozjum rozpoczęło się z drobnym opóźnieniem. Pierwszy wykład poprowadziła sympatyczna Aneta Styńska – menedżer ZPP – która powiedziała o korzyściach uczestniczenia w programach partnerskich oraz na co zwrócić szczególną uwagę, aby nasze działania były skuteczne. Wykład skończył się dość szybko, ale to niewątpliwie zaleta… bez zbędnego przynudzania, konkretne informacje. Resztę czasu uczestnicy mogli porozmawiać między sobą, z Anetą i powymieniać się doświadczeniami.
Kamil Cebulski chyba nie przygotował się specjalnie do wystąpienia. Mówił bardzo krótko, potem wodził po sali wzrokiem z nadzieją wołając: Może jakieś pytania? Jakieś pytania? Wyglądało to tak, że nie za bardzo wiedział o czym dalej mówić i gorączkowo szukał, aż ktoś zada w końcu jakieś pytanie. No ale po chwili wszystko się rozkręciło, ludzie zaczęli pytać i Kamil zdradził nam wreszcie więcej szczegółów na temat zarabiania w PP.
Damian Daszkiewicz opowiedział jak wyglądają programy partnerskie od drugiej strony. Ma w tym odpowiednie doświadczenie, ponieważ sam napisał od zera program partnerski Ententy.
Dużym, pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie wystąpienie Sebastiana Schabowskiego. Jego wykład był bardzo płynny i poukładany. Przekazał bardzo wartościową wiedzę na przykładzie własnego serwisu osiagacz.info.
Po wystąpieniu Tomasza Kozłowskiego spodziewałem się dużo i nie zawiodłem się. Mówił rzeczowo na temat tworzenia blogów i ich prowadzenia. Podał przykłady dobrych i złych blogów. Tomek tryskał energią i uśmiechem, co sprawiało, że bardzo dobrze się go słuchało.
Piotr Majewski – redaktor CzasNaE-Biznes – mówił o listach mailingowych i autoresponderach. Nie zaciekawił mnie, ale to ze względu, że dużo wiem w tej dziedzinie. Dla początkujących była to naprawdę wartościowa wiedza.
Na koniec niespodzianka. Szok? Autor dwóch książek, które czytałem z zapartym tchem (Motywacja bez Granic, Odrodzenie Feniksa) totalnie mnie rozbił. Nikodem Marszałek wyszedł na środek niczym stremowany, mały chłopczyk. Co chwilę prosił o brawa, mówiąc że jest bardzo zdenerwowany. W głowie rodziło się pytanie: jak taki ktoś, mistrz od motywacji, autor kilku książek mógł zachowywać się w ten sposób? Zrodził we mnie mieszane uczucia. Nie do końca zrozumiałem co chciał przekazać… zresztą sam na samym początku mówił, że nie zrozumiem. Mówił, że o jego wystąpieniu jutro czy za rok nikt nie będzie pamiętać. A to chyba nie jest do końca tak. Teraz, za każdym razem, gdy wezmę do ręki jego książkę w moim umyśle pojawi się obraz tego wystąpienia… „Największą motywacją jest marzenie” – racja. To, aby nie dążyć za wszelką cenę do doskonałości… że to ludzie niedoskonali osiągają sukcesy – też racja. Każdy wyniósł z tego przemówienia coś swojego. Zastanawiam się tylko, na ile jego wystąpienie (szczególnie początek) było zaplanowane, a na ile spontaniczne?
Parę słów o uczestnikach…
Zarówno wiek jak i poziom zaawansowania uczestników był bardzo zróżnicowany. Prawdziwymi kwiatkami były pytania uczestników w stylu:
- Co sądzi pan o blogu w onecie?
- Co to jest subdomena?
- Jak można kupić domenę?
- Co znaczy subiektywny?
Dla jednych to pytania głupie, dla drugich szalenie istotne. Zapłaciliśmy, przyjechaliśmy, więc pytamy :-)
Na SUPP można było spotkać ludzi z całej Polski, uczniów, studentów, prezesów, kierowników, zwykłych pracowników, bezrobotnych, gosposie domowe itd. Cała ta mieszanka osobowości to coś pięknego. Ludzie, którzy zajmują się w życiu przeróżnymi rzeczami połączyło uczestnictwo w programach partnerskich. To był wspaniały dzień, w którym wszyscy mogliśmy się spotkać dzięki inicjatywie wydawnictwa Złote Myśli. Wielki ukłon w Waszą stronę i do zobaczenia za rok :-)
Więcej o SUPP znajdziesz tutaj!
Autor: Arkadiusz Podlaski.