Jest to wewnętrzny głos, który sabotuje zmiany. To monolog wewnętrzny toczący się każdego dnia. Jego rolą jest zachowanie status quo. Jest to nasz wewnętrzny monolog, który jak komentator sportowy opowiada nam, co się dzieje na zewnątrz, i interpretuje rzeczywistość. Jego rola jest pozytywna i negatywna.

Czasami ten wewnętrzny głos to głos rozsądku, który pozwala nam uniknąć dużych kłopotów. Jednak gdy jest zbyt silny, może paraliżować nasze działania, nie pozwalając nam na podejmowanie jakiegokolwiek ryzyka. Interpretacje wewnętrznego głosu mogą być np. nieadekwatne do rzeczywistości — i wówczas przeszkody, które widzimy w tym wewnętrznym krzywym zwierciadle, są psychicznie nie do pokonania.

Z czego to wynika?

Taki monolog wewnętrzny jest pewnym nawykiem, który został wprowadzony do świadomości człowieka, gdy nie miał on jeszcze kontroli nad tym procesem, czyli w dzieciństwie — jako zdania na swój temat słyszane od swoich rodziców, dziadków, rodzeństwa itd.

Treść tekstów odzwierciedla po prostu obraz dziecka w oczach najbliższego otoczenia. Ponieważ dziecko nie ma jeszcze tak rozwiniętego aparatu psychicznego, aby móc te komentarze kwestionować, uwewnętrznia je i stają się one częścią jego wewnętrznego świata psychicznego, a w różnych momentach jego późniejszego dorosłego życia będą się uaktywniać i wspierać lub hamować rozwój.

Jest to wewnętrzny głos, który mówi: „To głupie, zbyt ryzykowne, nie jesteś jeszcze gotów, nie masz wszystkiego, żeby to robić”. Jest to też komentarz do wewnętrznego obrazu siebie, może on być zarówno pozytywny, jak i negatywny, np.:

  • „Uda ci się”;
  • „Dasz sobie radę”;
  • „Ty zawsze spadasz na cztery łapy”;
  • „Jesteś słabszy od innych”;
  • „Nie wolno mi przerywać starszym”;
  • „Muszę być zawsze uprzejma”;
  • „Nie mogę usiedzieć na miejscu”;
  • „Jestem zbyt nerwowa”.

Jak już wspomniałam, takie przekonania pomagają, ale mogą też przeszkadzać. I wówczas tworzymy sobie psychiczne więzienie, z którego nie potrafimy wyjść. Twoją rolą jako coacha jest zidentyfikowanie tych wewnętrznych przekonań i pomoc w ich zmianie. Uwaga — jeżeli nie jesteś doświadczonym terapeutą, nie eksploruj tego tematu zbyt głęboko, ponieważ możesz uruchomić w kliencie taki proces, którego nie będziesz mógł zamknąć. Nie komentuj np.: „A kto był taki okrutny i wmówił ci te bzdury, że nie potrafisz?”. Skup się na znaczeniu przekonań dla klienta i postaraj się je podważać, np.:

Klient: Moje życie jest ciężkie.

Coach: Jeśli myślisz, że życie jest ciężkie, to dlaczego tak sądzisz? Od kiedy tak sądzisz? Co mógłbyś zrobić, aby to się zmieniło? Kiedy mógłbyś to zrobić?

Coaching. Misja życia.Kiedy klient generalizuje, mówiąc np.: „Zawsze zachowuję się tak samo”, zapytaj: „Zawsze? Opowiedz, kiedy tak się zachowałeś ostatnio?”. Coach może klienta frustrować takimi pytaniami. Celem coacha jest zmiana przekonań, które przeszkadzają klientowi odnosić sukcesy.

Ty jako coach nie możesz pozwolić na to, aby klient zrezygnował z osiągania wyznaczonego przez siebie celu z powodu wewnętrznego sabotażu. Nadajcie imię temu wewnętrznemu krytykowi klienta i wówczas, przy każdej okazji, kiedy się taki schemat myślowy uaktywni, staraj się go podważać, zmieniając tym samym perspektywę klienta.

Autor: Wanda Szulc – od wielu lat zajmuje się coachingiem i pomaganiem innym ludziom w osiąganiu nowych stopni rozwoju osobistego. Jest też autorką książki
Coaching. Misja życia.




Brak komentarzy. Skomentuj ten wpis jako pierwszy.

Napisz komentarz