Aby lepiej funkcjonować w świecie muszą istnieć przyzwyczajenia, nawyki i zwyczaje. Wyobraź sobie jak bardzo musiał byś mieć rozszerzoną świadomość, aby o wszystkim w danej chwili pomyśleć i pamiętać. Musiał byś być buddyjskim lamą lub joginem. Skoro czytasz ten artykuł, to ufam, że nie jesteś ani lamą ani joginem, ani też nie przebywasz w stanie oświecenie (urzeczywistnienie), więc potrzebujesz nawyków.
Czym jest przyzwyczajenie?
Przyzwyczajenie, to zautomatyzowane zachowanie mające na celu usprawnienie wykonywanej czynności. Jeśli palisz papierosy, to pewnie zdarzyło Ci się zapalić papierosa zupełnie nieświadomie. Nagle zauważyłeś, że Twój papieros jest już odpalony, a Ty nie pamiętasz jak go odpalałeś.
Innym przykładem jest nawyk trzymania rąk w kieszeni. Trzymasz łapy w kieszeni, gdy jesteś w domu, w szkole, na ulicy, czy w kolejce. Nie myślisz o tym, a robisz to. Dzieje się tak dlatego, że Twoja podświadomość działa automatycznie, a Ty nie musisz poświęcać swej uwagi na wykonanie tej czynności. Podobnie, jak nie musisz świadomie kontrolować procesów trawienia, bo podświadomość robi to za Ciebie.
Niektóre przyzwyczajenia są niepotrzebne i szkodliwe. Gdy masz nawyk rozbijania związków i robisz to rewelacyjnie, to działasz na swoją szkodę. Taki nawyk jest niepotrzebny. Gdy masz w zwyczaju posługiwanie się manipulacją w celu zdobycia kobiecego ciała, to też masz szkodliwy nawyk. Nie ma potrzeby manipulować, aby zdobyć kobiece ciało. Ona sama Ci je odda, gdy będziesz w stosunku do niej szczery, uczciwy, gdy zbudujesz z nią odpowiednio silny kontakt emocjonalny i nawiążesz bliskość.
Załóżmy, że masz nawyk zerkania w dekolt kobiecie. Wiem, że to przyjemny widok i często nie łatwo się powstrzymać. Postaraj się aby zawsze, gdy rozmawiasz z kobietą patrzeć w jej oczy i na buzie. Możesz sobie powtarzać w myślach, że od tej pory patrzysz się na w jej oczy. Od teraz patrzysz na jej usta i słuchasz tego co mówi. Jeśli Twoje oczy nadal lecą na jej piersi, to pomyśl sobie, że prędzej czy później i tak będziesz mógł je dotknąć, a teraz ważniejsze jest, aby cieszyć się rozmową i patrzeniem w jej oczy.
Do zmiany nawyków i przyzwyczajeń służą wizualizacje i afirmacje. Wizualizacja, to metoda wykorzystywania wyobraźni do kształtowania rzeczywistości w konkretnym celu. Wizualizacje używamy każdego dnia. Gdy wyobrażasz sobie, że kobieta Ci odmawia, gdy do niej podchodzisz, to po pewnym czasie takich wizualizacji zaczyna się to pojawiać w Twoim życiu. Gdy wyobrażasz sobie, że żadna kobieta nie zwróci na Ciebie uwagi, to tak też się stanie. Jeśli natomiast wizualizujesz, że podchodząc do kobiety ona reaguje uśmiechem, to na takie będziesz trafiał i one tak będą reagować.
Afirmacje, to krótkie pozytywne zdania, mające na celu zamianę negatywnych treści w pozytywne. Powtarzając afirmacje sprawiasz, że Twoje nawyki i przyzwyczajenia, które Ci szkodziły zanikają, a pojawiają się te, które sobie afirmowałeś (powtarzałeś).
Oto przykład. Masz nawyk drapania się po kroczu w towarzystwie kobiet. To jest irytujące dla nich. Zacznij więc powtarzać sobie, że „następnym razem, gdy zaswędzą mnie jajka, to będę pamiętał, aby się po nich nie drapać”.
Jeśli przyzwyczaiłeś się, że nie wiesz co masz w danej chwili powiedzieć, to powtarzaj sobie, że „zawsze wiesz co masz powiedzieć”. Po jakimś czasie Twoja podświadomość zacznie zmieniać nawyk i sprawi, że już zawsze będziesz wiedział co masz w danej chwili odpowiedzieć i nie podrapiesz się po jajkach.
Podam Ci teraz jak masz używać afirmacje i wizualizacje. Najważniejsza rzecz, to używanie ich w czasie teraźniejszym. To jest absolutna podstawa. Bez tego zbłądzisz. Nie możesz afirmować, że „następnym razem będę wiedział co mam powiedzieć”, bo za każdym razem będzie następny raz, który może nigdy nie nadejść. Powtarzaj za to „zawsze wiem, co mam powiedzieć”. Identycznie rzecz ma się z wizualizacją. Tutaj też musisz wyobrażać sobie wszystko w czasie teraźniejszym.
Kolejnym ogromnie istotnym elementem jest słowo „nie”. Należy pamiętać, aby odpowiednio je stosować. W żadnym wypadku nie możesz mówić sobie np.: „gdy jestem na imprezie, to nie chce mi się pić i palić”. Twoja podświadomość pominie słowo „nie” i zaakceptuje całą resztę. Gdybym Ci powiedział, nie myśl o staniku, które rozpinasz i kładziesz swoją dłoń na ładnej piersi, to założę się, że pomyślałeś sobie o tym. Czyż nie?
Następne co jest ważne, to zaangażowanie swych emocji w cały proces. Myśl o czymś, co chcesz aby zaistniało i wplataj w to swe uczucia i emocje. To wzmocni efekt. Myśl, że to już się stało, że to już istnieje i wyobraź sobie stan emocjonalny, który by Ci wtedy towarzyszył. Jeśli wyobrażasz sobie, że podchodzisz do kobiety, która Ci się spodobała, zagadujesz do niej i bierzesz od niej numer, to poczuj tą sytuację. Niech Cię wypełni. Wyobraź sobie jak byś się czuł w chwili triumfu. Pozwól sobie na odczuwanie tego w pełni. Załóż, że to jest już rzeczywiste i wypełnij to emocjami.
Pamiętaj jednak, aby wszystko działo się w chwili teraźniejszej. Absolutnie nie wyobrażaj sobie tego czego byś nie chciał, bo to też się wydarzy. To działa w obie strony. W całym procesie chodzi o to, że on działa bez względu na to czy tworzysz coś szkodliwego czy też korzystnego. W tym przypadku Twoje kreacje nie są weryfikowane pod względem przydatności lub szkodliwości, tylko wykonywane bez cienia zawahania.
To jest tak jak w przypadku, gdy na wieżowiec wchodzi samobójca i człowiek kochający życie. Gdy skoczą z tego wieżowca i obydwaj wylądują na betonie, obydwaj zginą. Zadziała tu prawo grawitacyjne. To prawo nie klasyfikuje i nie ustala który z nich ma przeżyć, a który zginąć. Ono po prostu działa i świetnie wykonuję swoją rolę. Identycznie jest z mocą wyobraźni i emocji. Dzieje się to, co wysyłasz w przestrzeń w postaci myśli, uczuć i emocji. Polecam film „The Secret”. Tam jest to wszystko rewelacyjnie przedstawione.
Autor: Tomasz Kaczmarzyk.