Przebywając na wielu treningach menedżerów, gdzie poznałem wielu trenerów ogólnopolskiej i światowej klasy, gromadziłem różne materiały. Przeczytałem wiele książek dotyczących sztuki bycia menedżerem. Mam segregatory pełne własnych materiałów na ten temat. Zawsze jednak brakowało mi jednej rzeczy.

A gdyby tak powstały narzędzia proste zrozumiałe dla każdego, nie wymagające zapamiętywania tych dziesiątków tysięcy stron rozważań różnych mądrych ludzi, którzy napisali na ten temat tysiące książek?

Brakowało do pewnego czasu. Jak doszło do tego, że te narzędzia zostały skonstruowane i opisane? Przedstawiłem to wstępnie  w Technologii sukcesu, Architekturze życia i Inżynierii umysłu. Tutaj rozwijam już gotowe pomysły w tej sprawie gdyż  pewnego dnia to coś, co wydawało się niemożliwe, okazało się bardzo proste. Należało jedynie zmienić sposób myślenia. Nic więcej.

Wiadomo powszechnie, jakie zadania ciążą na kimś, kto uważa się za rzeczywistego lidera grupy czy menedżera. Nie chodzi tutaj o sam tytuł. Dzisiaj można spotkać dziesiątki tysięcy osób, które na swoich wizytówkach mają tytuł menedżera, lidera i wiele innych tytułów. Rzecz nie w tym, aby mieć taki tytuł z nadania kogoś.

Rzecz w tym, aby faktycznie spełniać właściwie zadania spoczywające na osobach mieniących się menedżerami. A więc określmy te zadania i w następnej kolejności przystąpmy do rozwinięcia tego zagadnienia w oręż i narzędzia, które pozwalają każdemu, kto tylko chce, stać się rzeczywistym menedżerem.

Zadania menedżera to planowanie, organizowanie, motywowanie, kontrola. Pomijam tu rekrutację, selekcję i szereg innych szczegółowych obowiązków. Nie będę również polemizować z innymi spojrzeniami na zadania menedżera. Wszak wiele napisano na ten temat. Chodzi o to, aby menadżer potrafił wydobyć z każdego  człowieka to, co najlepsze. Aby umiał neutralizować wszystkie negatywy, które stanowią barierę uniemożliwiającą albo utrudniającą osiąganie sukcesu.

Autor: Józef Cud.




Brak komentarzy. Skomentuj ten wpis jako pierwszy.

Napisz komentarz