Home » Bez kategorii » Dziwne podatki na świecie – gdzie trzeba płacić podatek od tatuażu?

Dziwne podatki na świecie – gdzie trzeba płacić podatek od tatuażu?

Często narzekamy na nasze podatki i ich wysokość. Jednak czy zastanawialiśmy się kiedyś, czy gdzieś na świecie nie istnieją podatki gorsze od naszych i bardziej kontrowersyjne? Czas przekonać się, za co muszą płacić ludzie z różnych zakątków świata.

Benjamin Franklin powiedział kiedyś, że na świecie są dwie pewne rzeczy – śmierć oraz podatki. Historia świata pokazuje, że ludzkość mierzyła się już z różnymi dziwactwami. Dziś jednak granicę przesuniemy nieco dalej i skupimy się na nietypowych podatkach, które obowiązywały albo wciąż obowiązują w różnych państwach świata.

Podatki od tatuaży oraz kolczyków – stan Arkansas

Tak, to właśnie w Stanach Zjednoczonych obowiązuje ten dziwny rodzaj podatku. Oczywiście nie dotyczy on całego kraju, a jedynie jednego z jego stanów – Arkansas. Jego mieszkańcy muszą płacić bardzo duże kwoty salonom tatuażu za wykonanie usługi, a dodatkowo uiszczać opłatę podatkową w wysokości 6%. Okazuje się, że w ten sposób władze chciały walczyć z dużą ilością nieprofesjonalnych salonów tatuażu oraz piercingu.

Podatki od słońca – hiszpańskie wyspy Baleary

Chcąc wyjechać na wakacje na wyspy Baleary należące do Hiszpanii – musimy liczyć się z tym, że będziemy płacić 1 euro dziennie podatku od słońca. Celem tego podatku było zdobycie przez władze wyspy środków na jej odnowę ekologiczną, dbanie o środowisko i turystykę.

Podatki od brody – nieco historii Rosji

Na sam koniec cofniemy się do historii XVIII-wiecznej Rosji. Właśnie tam w czasach rządów Piotra I Wielkiego wprowadzono podatek od posiadania brody. Car, często podróżując po Europie i chcą zmodernizować własny kraj na wzór zachodni, zauważył, że wysocy urzędnicy krajów europejskich nie noszą bród. Postanowił zwyczaj ten wprowadzić również u siebie. Chcąc zniechęcić poddanych do noszenia brody, nałożył specjalny podatek.

Jak widać po tych trzech przykładach – nasz system podatkowy chyba nie jest wcale taki najgorszy. Zawsze mogliśmy mieszkać w Arkansas i płacić podatki od kolczyków i tatuaży, albo po prostu – mogliśmy żyć w osiemnastowiecznej Rosji i płacić za chęć posiadania brody!