<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Fortius.pl &#187; Motywacja</title>
	<atom:link href="http://fortius.pl/category/motywacja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fortius.pl</link>
	<description>Szczęście &#124; Optymizm &#124; Prawo przyciągania &#124; Jak zdobyć pewność siebie? &#124; Komunikacja interpersonalna</description>
	<lastBuildDate>Wed, 04 May 2011 11:46:30 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Jak zwiększyć postrzeganie własnej wartości?</title>
		<link>http://fortius.pl/jak-zwiekszyc-postrzeganie-wlasnej-wartosci/</link>
		<comments>http://fortius.pl/jak-zwiekszyc-postrzeganie-wlasnej-wartosci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 18:34:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadiusz Podlaski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[asertywność]]></category>
		<category><![CDATA[postrzeganie siebie]]></category>
		<category><![CDATA[siła]]></category>
		<category><![CDATA[wartość]]></category>
		<category><![CDATA[zwiększanie wartości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fortius.pl/?p=388</guid>
		<description><![CDATA[Zdaj sobie sprawę z własnej wartości. Dzięki zrozumieniu własnego „ja”, nabyciu większej samoświadomości możesz pozbyć się bardzo wielu stresów. Ile to razy zdarzało Ci się, że opinia innych ludzi powodowała u Ciebie stres? Ile razy, gdy ktoś nazwał Cię nieukiem, niezdarą lub jeszcze inaczej, poczułeś się źle? Widzisz, kiedyś gdy byłem jeszcze dzieckiem, bardzo często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zdaj sobie sprawę z własnej wartości.</strong> Dzięki zrozumieniu własnego „ja”, nabyciu większej samoświadomości możesz pozbyć się bardzo wielu stresów. Ile to razy zdarzało Ci się, że opinia innych ludzi powodowała u Ciebie stres? Ile razy, gdy ktoś nazwał Cię nieukiem, niezdarą lub jeszcze inaczej, poczułeś się źle?</p>
<p><span id="more-388"></span>Widzisz, kiedyś gdy byłem jeszcze dzieckiem, bardzo często brałem do siebie to, co mówią inni ludzie. Wydawało mi się, że jestem gorszy od innych. Działo się tak tylko dlatego, że przejmowałem się negatywną opinią innych ludzi. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że to wszystko jest po prostu w taki sposób interpretowane przez mój umysł. Wystarczyło zmienić postrzeganie tych negatywnych opinii. Po prostu nadałem im inne znaczenie. Dzięki temu stałem się bardziej świadomym własnej wartości człowiekiem i przestałem się zadręczać słowami innych osób.  Bo jakie to ma znaczenie, że ktoś nazwał Cię na przykład idiotą? To, że ktoś Cię tak nazwał niczego przecież nie zmienia, bo Ty dalej jesteś tą samą osobą. Zapamiętaj zatem, że nikt nie może Ci wyrządzić krzywdy słowami, jeśli Ty się na to świadomie nie zgodzisz. Jeśli Twój umysł nie wyrazi akceptacji na to, co usłyszysz – opinia innych osób nigdy nie wyrządzi Ci krzywdy.</p>
<p>Nie porównuj się też do innych ludzi. Bądź świadom swojej wartości i konsekwentnie realizuj swój plan działania, bez względu na to, co mówią inni. Dlatego tak ważne jest poznanie i zrozumienie swojej wartości. Gdy będziesz ją znał, nie będziesz musiał potwierdzać swojej wartości w opiniach innych osób. Będziesz miał ją w sobie, bez względu na to, co usłyszysz.</p>
<p>Posłużę się jeszcze cytatem z trzeciej części filmu Shrek, który dokładnie oddaje to co chcę Ci przekazać. Te słowa wypowiedział pod koniec filmu jeden z głównych bohaterów.</p>
<blockquote><p>Kiedyś jeden przyjaciel powiedział mi, że to że inni traktują nas jak potwora albo jak ogra, albo po prostu frajera, to nie znaczy że nim jesteście. Bo najważniejesze jest to, co sami o sobie myślicie, bo jeżeli naprawdę czegoś chcesz albo naprawdę chciałbyś być kimś, to jedyna osoba, która może Ci przeszkodzić, to Ty.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fortius.pl/jak-zwiekszyc-postrzeganie-wlasnej-wartosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co Cię naprawdę motywuje?</title>
		<link>http://fortius.pl/co-cie-naprawde-motywuje/</link>
		<comments>http://fortius.pl/co-cie-naprawde-motywuje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Jul 2009 12:32:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadiusz Podlaski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[Psychologia sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[Szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wanda]]></category>
		<category><![CDATA[wanda loskot]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fortius.pl/co-cie-naprawde-motywuje/</guid>
		<description><![CDATA[Gdyby ktos ci powiedzial, ze masz teraz przerwac czytanie, wyjsc z domu i przebiec sie dookola dzielnicy, w ktorej mieszkasz &#8211; czy zdobylbys sie na to to? Raczej watpliwe. Jestes zmeczony, nie lubisz biegac, poza tym jest wstretna pogoda. Czy przebieglbys sie jednak dookola dzielnicy wlasnie w tej chwili, gdybym ci zaoferowala milion zlotych? Albo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Gdyby ktos ci powiedzial, ze masz teraz przerwac czytanie</strong>, wyjsc z domu i przebiec sie dookola dzielnicy, w ktorej mieszkasz &#8211; czy zdobylbys sie na to to? Raczej watpliwe. Jestes zmeczony, nie lubisz biegac, poza tym jest wstretna pogoda. Czy przebieglbys sie jednak dookola dzielnicy wlasnie w tej chwili, gdybym ci zaoferowala milion zlotych? Albo milion dolarow w gotowce? Czy przebieglbys sie dookola dzielnicy gdyby moglo to uratowac zycie kogos, kogo kochasz?</p>
<p>Nie ulega watpliwosci, ze przebieglbys sie wokol dzielnicy. Niezaleznie od deszczu i od tego, ze niektorzy ludzie patrzyliby na ciebie jak na wariata. Niezaleznie od tego, ze nie lubisz biegac, niezaleznie od tego, ze dostajesz zadyszki po wejsciu na pierwsze pietro. Wszystko zalezaloby od tego, czy mialbys odpowiednia motywacje.</p>
<p><span id="more-224"></span><strong>Jesli ktos zaoferowalby ci, zeby pojechac do Paryza</strong> i pracowac jako doradca w jakiejs wchodzacej na polski rynek firmie za pensje pol miliona frankow rocznie &#8211; czy zgodzilbys sie? Bylby jednak warunek &#8211; musialbys sie nauczyc jezyka francuskiego w dwa miesiace. Czy nauczylbys sie? Czy starczyloby ci czasu? Gdybys naprawde chcial zostac doradca w tej formie, na pewno bys sie nauczyl. Spedzilbys nastepne osiem tygodni uczac sie tak zarliwie, jak nigdy przedtem w zyciu i po szescdziesieciu dniach rozmawialbys po francusku&#8230;. Gdyby ci na tym naprawde zalezalo.</p>
<p>Wszystko, co robimy i jak to robimy zalezy od stopnia naszego umotywowania. Ktos narzeka na brak snu. Czesto spoznia sie do biura bo ledwo sie budzi o szostej rano. Najgorzej jest chyba w poniedzialki, oczy ma szczegolnie zaspane, nastroj szczegolnie kiepski. A przeciez ta sama osoba w pierwszym dniu urlopu nie moze spac, przedwczesnie wyskakuje z lozka zachwycona perspektywa wyjazdu na wakacje. Tak samo wiekszosc z nas zachowuje sie w przededniu slubu, albo w dniu, w ktorym maja nam wreczyc nagrode. Nasza reakcja nie zalezy wiec od sytuacji &#8211; zalezy od tego, co te sytuacje powoduje&#8230;</p>
<p>Zastanow sie jaka reakcje ma typowy kilkunastolatek, ktorego matka prosi, by wyniosl smieci? A jak zareaguje ten sam chlopiec w tym samym momencie na wiadomosc, ze ojciec ma dla niego bilet na atrakcyjny mecz pilki noznej. W tej pierwszej sytuacji chlopak prawdopodobnie zachowuje sie, jakby mial za chwile umrzec z wycienczenia &#8211; w drugiej, wybucha nagle nieslychana energia.</p>
<p><strong>W jaki sposob ty podchodzisz do codziennych zdarzen zyciowych?</strong> Czy zdajesz sobie sprawe z tego, ze jest to uzaleznione od tego, co cie motywuje i w jakim kierunku zmierzasz? Jesli nie wyszukales sobie w zyciu atrakcyjnego celu, nic dziwnego, ze nie tryskasz energia. Kiedy ludzi ogarnia zrezygnowanie, nie sa w stanie wykrzesic z siebie niczego. Dzialaja na zwolnionych obrotach, nie wykorzystujac mozliwosci.</p>
<p>Im wiekszy, im bardziej atrakcyjny cel sobie wybrales &#8211; tym wiecej ci na jego osiagnieciu zalezy. Tym wiecej wysilku, energii i poswiecenia oplaci ci sie wlozyc w jego osiagniecie. A im wiecej energi wkladasz, im wiecej wytrwalosci, koncentracji &#8211; tym latwiej ten cel osiagnac, tym blizej do powodzenia. Im blizej do osiagniecia celu, tym wiecej zadowolenia z zycia. A im wiecej zadowolenia z zycia, tym wiecej odwagi, by siegnac po inne, jeszcze wieksze cele&#8230;</p>
<p>A im mniejszy cel? Tym mniej wysilku musisz wlozyc by sie u tego celu znalezc. Tym mniej satysfakcji z jego osiagniecia. Tym mniej wiary we wlasne sily, tym mniej zadowolenia z zycia i tym mniej entuzjazmu na przyszlosc. Zawsze sie to wszystko obraca wokol celow. Cele sa poczatkiem i koncem i znowu poczatkiem.</p>
<p><strong>A wiec co cie motywuje?</strong> W kierunku jakiego celu zmierzasz? Czy jest to warte twoich sil? Czy to cos powoduje, ze chcesz sie rozwijac i dawac z siebie wszystko? Czy jest to wystarczajaco atrakcyjny cel bys wstawal rano pelen entuzjazmu? Jesli tak, to doskonale. Jesli zas nie &#8211; zastanow sie nad tym. To wlasnie jakosc celu nadaje jakosc twojemu zyciu.</p>
<p>Niezadowolenie, frustracja, zwatpienie &#8211; wszystko to jest na ogol spowodowane brakiem atrakcyjnych a zarazem realistycznych celow zyciowych. Znajdz cel, na ktorego osiagnieciu ci w zyciu zalezy i nagle ogarnie cie motywacja. Twoje zycie nabierze sensu. I badz pewien, ze jest sposob na to, by zdobyc sie na to, na czym ci naprawde zalezy.</p>
<p><strong>Autor: <a href="http://fortius.pl/wanda-loskot/" title="Wanda Loskot" target="_blank">Wanda Loskot</a>. </strong>Mieszka na stałe w USA, gdzie jest doradcą do spraw rozwoju biznesu. Odwiedź jej strony internetowe <a href="http://AkademiaSukcesu.com" title="Akademia Sukcesu" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/AkademiaSukcesu.com?referer=');">AkademiaSukcesu.com</a> i <a href="http://SukcesTwojejFirmy.com" title="Sukces Twojej firmy" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/SukcesTwojejFirmy.com?referer=');">SukcesTwojejFirmy</a>, gdzie znajdziesz więcej podobnych artykułów &#8211; mozesz się tam nawet zapisać na bezpłatny Kurs Planowania Życia!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fortius.pl/co-cie-naprawde-motywuje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kompleksy &#8211; czym są?</title>
		<link>http://fortius.pl/kompleksy-czym-sa/</link>
		<comments>http://fortius.pl/kompleksy-czym-sa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2009 19:03:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadiusz Podlaski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Pewność siebie]]></category>
		<category><![CDATA[kompleksy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fortius.pl/kompleksy-czym-sa/</guid>
		<description><![CDATA[Czym jest kompleks? Kompleks – zbiór myśli, słów, wyobrażeń silnie skojarzonych z pewną inną ważną i silnie zabarwioną emocjonalnie myślą, która zwykle bywa wyparta ze świadomości, stłumiona. Powrót do tego kompleksu wywołuje zwykle nieprzyjemne efekty, takie jak lęk, niepokój, wstyd, rozdrażnienie, irytację. Z tego względu istnieje silna tendencja do unikania go, zapominania o nim, wypierania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="body"><img src="http://fortius.pl/a/ludzie/czlowiek1.jpg" alt="Kompleksy" vspace="5" width="150" align="right" height="226" hspace="15" />Czym jest kompleks?</p>
<p class="body"><strong>Kompleks</strong> – zbiór myśli, słów, wyobrażeń silnie skojarzonych z pewną inną ważną i silnie zabarwioną emocjonalnie myślą, która zwykle bywa wyparta ze świadomości, stłumiona.</p>
<p>Powrót do tego kompleksu wywołuje zwykle nieprzyjemne efekty, takie jak lęk, niepokój, wstyd, rozdrażnienie, irytację. Z tego względu istnieje silna tendencja do unikania go, zapominania o nim, wypierania go ze świadomości, a także unikania wszystkich myśli, słów i emocji, które na drodze skojarzeń mogą przywieść do świadomości niechciany kompleks.</p>
<p><strong>Istniejące kompleksy wywierają silny wpływ</strong> na zachowanie jednostki i wyrażają się w różnoraki sposób, np. w dążeniach, obawach, zachowania wobec otoczenia, nerwowych lub bolesnych reakcjach.</p>
<p><span id="more-137"></span>Jak widać kompleks, to zbiór myśli, słów i wyobrażeń o czymś. Myśli można dowolnie zmieniać. Słowa również. Podobnie jest z wyobrażeniami. To co myślimy na dany temat sprawia, że czujemy smutek, przygnębienie, rozdrażnienie, radość, szczęście, zadowolenie i wiele, wiele innych emocji. Sami interpretujemy rzeczywistość na własny sposób.</p>
<p>Za myślami podążają słowa. Słowa niszczą i budują, ranią i uszczęśliwiają. Możemy ranić siebie i innych. Myśli wywołują również nasze czyny i zachowania. Najpierw zawsze jest myśl. Potem słowo i czyn. Dlatego ktoś myśląc, że ma np. zbyt duży nos lub zbyt dużo zmarszczek, zastanawia się nad zmianą tego, i jeśli zdecyduje się na jakiś krok, to go wykonuje ku poprawie swego wizerunku.</p>
<p>Zawsze zanim wykonamy jakieś działanie, to najpierw myśli o swoim nosie czy zmarszczkach. Pojawiające się myśli ubierane są w emocje w wyniku czego pojawiają się informacje w stylu: „mój nos jest brzydki, zupełnie mi się nie podoba, nie pasuje do mojej twarzy, chciałabym go zmniejszyć” lub „mam jedną zmarszczę, źle się z tym czuje, to mnie postarza, jak inni na to będą reagować, będą mnie źle postrzegać”.</p>
<p>Następnym krokiem jest wykonanie np. telefonu do chirurga lub wizyta u kosmetyczki. Teraz myśl przerodziła się w czyn. Ktoś inny mając podobny nos lub zmarszczkę zupełnie by się tym nie przejął, a nawet potraktował jako zaletę, bo postrzega samego siebie w inny sposób. Kompleksy wywołują niepotrzebne zachowania. Można by powiedzieć, że sami sobie stwarzamy kompleksy własnym interpretowaniem i analizą. Te same rzeczy mogą mieć wiele znaczeń i dla każdego być czymś zupełnie innym.</p>
<p><strong>Nasze pojmowanie rzeczy i świata</strong>, wynika z naszego wyobrażenia o tych rzeczach i świecie. Gdy ktoś uważa, że ma za bardzo odstające uszy lub że ma duże owłosienie na nogach, to jego postrzeganie samego siebie będzie miało wydźwięk negatywny. Będzie się stresował. Będzie czuł niepokój nie uświadamiając sobie nawet, że to, co on czuje na ten temat jest jego wyobrażeniem będącym następstwem jego myśli. Jest złudzeniem mimo jego faktycznie istniejących fizycznych uwarunkowań. Gdyby polubił swoje włosy, to pewnie był by z nich zadowolony i myśl o nich wywoływała by neutralne lub przyjemne uczucia. Kompleks ma tyle mocy, ile sami nu damy i jest tak ważny, jak sami ważnym go uczynimy.</p>
<p>Zauważ w jaki sposób zwierzęta postrzegają świat. Dla nich nie jest ważne, czy ich partner jest od nich niższy, czy ma wszystkie piórka i czy ma zeza :) Zwierzęta akceptują wszystko takim, jakim jest, nie analizują, nie interpretują. Mają swoje uwarunkowania fizyczne, czasem im czegoś brak, czasem mają czegoś w nadmiarze i zgodnie z tym działają. Nie stresują się, że ktoś to źle oceni. Ich to nie obchodzi.</p>
<p>Mówiąc do zwierzaka, że jego sierść ma nieładny kolor lub śmierdzi mu z pyska nie wywoła to w nim żadnej reakcji. Podobnie, gdyby powiedzieć obcokrajowcowi nieznającemu naszego języka jakieś budujące lub niszczące zdanie, on także nie zareaguje negatywnie, nawet gdy ta rzecz, to jego kompleks. Reakcja zwierzęcia i obcokrajowca będzie uzależniona od sposobu w jaki im to przekażemy. W obu przypadkach jest nieco reakcji instynktownej. Gdybyśmy więc nie mieli logicznego umysłu, to nie było by kompleksu. Umysł ciągle analizuje. W różny sposób przyjmuje to, co przychodzi.</p>
<p>Nie powinno się przyjmować ślepo wszystko, co przychodzi. Trzeba selekcjonować rzeczy i wybierać te najlepsze dla nas. Przyjmować i postrzegać bez oceniania. To jest cecha wielkiej dojrzałości. Akceptujesz bez oceniania. Pozwalasz sobie na niewinną spontaniczność. Tak się zachowują dzieci. Widzą, słuchają i akceptują. Małe dziecko widzi swoją mamę i nie zastanawia się dlaczego jego mamusia jest najpiękniejszą kobietą w okolicy, a jego piętnastoletni brat nosi zawsze długie tłuste włosy. Dla niego liczy się to, co ono do nich czuje oraz ich stosunek go niego.</p>
<p>Dziecko skupia się na duchowym <strong>aspekcie rzeczywistości</strong>. To jest ważne. Dziecko nie patrzy również na to, że ono samo posiada jakąś fizyczną przypadłość, która jest inna niż u reszty ludzi. Ono po prostu nie traktuje tego jak zaletę lub wadę. Akceptuje bez oceniania. Dzięki temu się nie stresuje, a raczej zawsze jest uśmiechnięte i zadowolone. Logika jest potrzebna do poruszania się po świecie, ale u małego dziecka była by przeszkodą w rozwijaniu się i kształtowaniu swej świadomości.</p>
<p>Dziecko akceptuje siebie w stu procentach. Jego umysł jest czysty. Jego serce jest czyste. Jednak w miarę dorastania, dziecko zaczyna uzależniać się od reakcji innych ludzi. Uczy się życia i postrzegania go od rodziców i otoczenia. Gdy otoczenie jest inteligentne i mądre, to jest duża szansa, że dziecko też takie będzie. Natomiast, gdy otoczenie, to patologia, to większe są szanse na patologiczne poglądy dziecka w przyszłości.</p>
<p>Dziecko słyszy, że jego fizyczna inność, np. wielki pieprzyk na nosie jest zła. Słyszy też, że jego pieprzyk idealnie pasuje do jego małej słodkiej buzi. Słyszy brak akceptacji i akceptację. Załóżmy, że częściej słysz o swych wadach. Zaczyna więc sobie myśleć, że jest gorsze niż inni, że nie pasuje, że inni będą się z niego śmiać i szydzić z jego fizyczności. Jeśli dziecko uwierzy w słowa innych, to zaczyna pojawiać się kompleks. Zauważ, że tak naprawdę, gdy by nie było absolutnie żadnej reakcji ze strony innych ludzi, to większość kompleksów całkowicie by zniknęła. Nie było by wtedy warunków do wykształcenia kompleksu i wiele sytuacji w ogóle by nie zaistniało, bo przecież jak mogę iść na dyskotekę z wielkim pryszczem na nosie. Inny będą go widzieć i się nabijać. A co gdy byś wtedy poszła na tą dyskotekę i spotkała kogoś, kot potem został by Twoim serdecznym przyjacielem lub drugą połówką? Kompleks zadecydował za nas i mógł sprawić, że straciliśmy szansę na coś wspaniałego. Gdyby nie inni ludzie i nasza logika, nie istniałyby kompleksy. Reakcje innych wywołują w Tobie reakcję, a Ty chcąc się obronić przez brakiem akceptacji, przez ewentualnym odrzuceniem, przez krytyką i negatywną reakcją wpadasz w kompleks, bronisz się. To jest naturalny mechanizm przetrwania. Działanie instynktowne.</p>
<p>Rozumiem, że każdy z nas chce wyglądać tak jak mu najbardziej to odpowiada. Każdy chce się podobać sobie i innym. Moja znajoma powiedziała mi kiedyś, że dla niej jest wszystko jedno jak wygląda. Chodzi o to, aby nie uzależniać się od tego, co jest po za naszym umysłem. Gdy nasz umysł jest czysty, to i nasz ciało jest czyste. Nie ma wtedy znaczenia ile się ma wzrostu, jak długie są nasze włosy i ile jesteśmy w stanie przebiec na 100 metrów. Każdy kompleks jest uzależnieniem się. Uzależniając się od kompleksu sami siebie ograniczamy. Tracimy wolność i swobodę, a zyskujemy zaniżoną samoocenę.</p>
<p>Pamiętam, że w młodości miałem wiele kompleksów. Wmawiałem sobie to i tamto. Gdy zrozumiałem, że kompleks jest złudzeniem ego, zrozumiałem, że postrzeganie siebie zależy ode mnie. Można kochać każdego. Można zaakceptować wszystko. Akceptować należy tylko to, co dobre. Fizyczność nie jest ani zły ani dobry. My sami nadajemy jej wartość i rangę.</p>
<p>Każdy człowiek np. ma na innej wysokości oczy i uszy, ma innej wielkości dłonie i stopy. Składamy się z dwóch połówek. Każda połówka jest inna. Różnią się od siebie. Uzależniając nasze szczęście od usytuowania naszych oczy czy uszu względem siebie odbieramy sobie wolność, a wolność daje radość i zmniejsza nasz stres. A jak wiadomo, stres zabija szybciej niż alkohol. Pijąc alkohol nałogowo przez 20 lat można umrzeć. Stresując się przez 10 lat z taką samą intensywnością jak przy piciu alkoholu można umrzeć znacznie szybciej. Różnica polega w odczuwaniu i postrzeganiu. Gdy pijesz alkohol masz przeważnie na myśli zabawę, miłe spędzenie czasu i relaks. Stresując się czujesz napięcie mięśniowe, rozdrażnienie, osłabienie. Twoje narządy wewnętrzne są jeszcze szybciej degradowane i niszczone. Podobnie jest z kompleksami. Gdy jakaś część ciała nas stresuje, to zaczynamy się szybciej starzeć. Dużo szybciej.</p>
<p>Widzieliście kiedykolwiek alkoholika, który ma jakieś kompleksy, po za wstydem wynikającym ze swego nałogu? On widzi świat inaczej. Widzi go dużo prościej. Nie zastanawia się, że nie ma palca u dłoni lub że jest kulawy. Dla niego to nie jest ważne. Gdy on nie wyolbrzymia swoich fizycznych uwarunkowań, to nikt inny też tego nie robi. Alkoholik mimo swoich szkodliwych ciągów pijackich żyje na luzie. Jego lewa półkula jest ciągle zagłuszona przez alkohol, a lewa półkula, to logina i analiza. To dlatego tak wiele dziewcząt traci dziewictwo pod wpływem alkoholu.</p>
<p>Można powiedzieć: „no tak, ale przecież ja nie jestem alkoholikiem i mam swój rozum, widzę co jest nie tak, widzę co się dzieje. Wiem, że moje ciało nie jest takie jak ja bym tego chciał.” Przyznam Ci racje. Ciało jest takie jakie jest. Człowiek stworzył wiele narzędzi umożliwiających mu zmienianie jego ciała. Jest chirurgia plastyczna, jest odsysanie tłuszczu, są kosmetyki i sport. Istnieje medycyna konwencjonalna i medycyna niekonwencjonalna. Zanim więc przejdziemy dalej, to zastanówmy się nad jedną ważną kwestią. Otóż każdy chce być taki, jaki ma w głowie idealny obraz samego siebie. Ten obraz, to wyobrażenie, myśli i uczucia na ten temat, które powstały w wyniku naszych rozmyślań, naszych obserwacji, naszych potrzeb, celów i pożądań.</p>
<p><strong>Kiedyś oglądałem film o człowieku, który nie miał rąk i nóg w polskiej wersji językowej:</strong></p>
<p><a href="http://fortius.pl/kompleksy-czym-sa/"><em>Click here to view the embedded video.</em></a></p>
<p>Powiedział, że jego marzeniem jest przytulić kiedyś swoją żonę, której obecnie jeszcze nie ma. Jego marzenie jest w tym momencie niemożliwe do zrealizowania, ponieważ nie ma rąk. Ktoś inny mógł by sobie marzyć, że kiedyś może uda mu się przebiec 100 metrów szybciej niż obecny rekord świata (9,69 z dnia 18.08.2008) mając niesprawne nogi, a ktoś inny marzy o bujnej czuprynie będąc łysym. Trzeba przeliczać cele na obecne możliwości. Trzeba siebie zaakceptować.</p>
<p>W niektórych krajach, np. w Chinach ludzi są bardzo niscy. Dla nich to jest normalne. Mają taki wzrost i nawet tego nie zauważają. Gdy by taki Chińczyk pojechał sobie do innego kraju i tam zamieszkał, to mógł by po jakoś czasie wpaść w kompleks związany ze swoim wzrostem. Mógłby, ale niekoniecznie. To jak on siebie widzie zależy od niego i od otoczenia. Jeśli jego życie po zmianie zamieszkania wymagało by od niego większego wzrostu, to zmienił by sposób postrzegania samego siebie i faktycznie mógł by się nabawić kompleksu, ale niekoniecznie. Podobnie mogłoby być np. z rozstępami na jego brzuchu (pewnie by ich nigdy nie miał, bo jest bardzo mały). Otóż, gdy zasłonimy część ciała, która wywołuje w nas wstyd, to ten wstyd znika. Dzieje się tak dlatego, bo nikt nie widzi tej części ciała i nie ocenia nas.</p>
<p><strong>Należy jeszcze powiedzieć o potrzebach</strong>. Otóż potrzeby wywoływane są przez nasze świadome i nieświadome myśli, które z kolej wywołują emocje. Nasze pożądania nakładają na nas filtr przez który widzimy siebie, innych i cały świat. Pożądania prawie zawsze prowadzą na manowce, ponieważ pochodzą z ego. Umysł, który jest ogarnięty pożądaniami nie myśli trzeźwo i przytomnie. Jego myśli i uczucia podążają w kierunku ulotnych pragnień, które często po zaspokojeniu okazują się zwykłą niepotrzebną kpiną. Im więcej niepowodzeń, ty niższa samoocena.</p>
<p>Kompleksy zależą od samooceny. Im niższa samoocena, tym większe kompleksy i większe poczucie winy. Człowiek odpowiednio postrzegający siebie i rozumiejący na jakich zasadach funkcjonuje jego psychika, nie będzie miał kompleksów. Kompleks, to tylko i wyłącznie błędne postrzeganie samego siebie i wszechświata, to uzależnianie się od reakcji innych ludzi, to nadawanie siły czemuś, co istnieje tylko, gdy to coś różni się w naszym mniemaniu i innych mniemaniu o normalności. A czym tak naprawdę jest normalność? Każdy jest przecież inny. Często odmienność bywa kompleksem, bo wynika z chęci przynależności do grupy, do społeczeństwa.</p>
<p>Wyobraź sobie co by było, gdy by nagle zniknęli wszyscy ludzie. Gdy by nie było nikogo, kto ocenia i kto krytykuje. Wyobraź sobie, że nagle zostajesz całkowicie sam bez oceniających oczu. Nikt na Ciebie nie patrzy i nikt Ci nic nie mówi. Są tylko zwierzęta, które akceptują Cię taką jak jesteś. Jest tylko przyroda, która zawsze Ci sprzyja i daje wszystko czego potrzebujesz. Czy wtedy nadal będziesz miał jakieś kompleksy? Nie wydaje mi się.</p>
<p>Uniezależniając swoje reakcję od reakcji innych oraz uniezależniając siebie od reakcji innych stajesz się silną osobą, która nie ma kompleksów ani żadnych powodów do ich stwarzania. Dla Ciebie nie istnieją wady ponieważ nikt ich w Tobie nie dostrzega. Każdy widzi to, jakim się jest wspaniałym człowiekiem i jak świetnie potrafi się poruszać się wśród innych ludzi. Widzą jak rewelacyjnie sobie radzisz pod czas, gdy wielu sobie nie radzi. Uwierz mi, że wielu zupełnie sobie nie radzi. Widząc, że Ty idziesz do przodu bez względu na okoliczności zaczynają w Tobie dostrzegać przywódcę, kogoś, kto jest ich liderem, ich nauczycielem i opiekunem. Takie osoby mają zawsze grono zwolenników i sprzymierzeńców, ponieważ mają swój cel w życiu, a inni nie mając celu podążą za nim.</p>
<p>Skup teraz uwagę na swojej fizycznej lub psychicznej wadzie. Przywołaj ją z pamięci. A teraz uśmiechnij się do niej. Zrób to szczerze. Uśmiechnij się do niej tak, jak najcieplej tylko potrafisz. Najserdeczniej. Powiedz sobie w myślach lub na głos, że ją kochasz i uwielbiasz i jest częścią Ciebie więc ją w pełni akceptujesz. Niech wewnętrzny uśmiech rozpromienieje w Tobie, niech ogarnie całe Twoje ciało. Poczuj swój uśmiech w całym ciele. Podaruj go sobie. Przecież na to zasługujesz. Ciesz się tym co odczuwasz i pozwól sobie na pełne nieskrępowane przejawianie samego siebie w taki właśnie sposób.</p>
<p>Jeśli poczułeś jakiś opór z uśmiechnięciem się do tej części ciała lub umysłu, tym bardziej powinieneś się uśmiechnąć. Jeśli czujesz wściekłość i złość, to przeczytaj jeszcze raz poprzednią część zaczynając od: „Skup teraz uwagę…”. To jest bardzo ważne. Wewnętrzny uśmiech uzdrawia i usuwa napięcia. Likwiduje niechęć i pozwala na akceptację. Czytaj te słowa do skutku, aż w pełni zaakceptujesz siebie i wszystko co z Tobą związane. Czy to, co wcześniej wydawało się komuś kompleksem nadal pozostaje kompleksem? Czy może staje się integralną częścią Ciebie, częścią całości, która idealnie współgra? Przemyśl to.</p>
<p><strong>Autor: <a href="http://fortius.pl/tomasz-kaczmarzyk/" title="Tomasz Kaczmarzyk" target="_blank">Tomasz Kaczmarzyk</a></strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fortius.pl/kompleksy-czym-sa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak przyspieszyć realizację marzeń dzięki śmierci?</title>
		<link>http://fortius.pl/jak-przyspieszyc-realizacje-marzen-dzieki-smierci/</link>
		<comments>http://fortius.pl/jak-przyspieszyc-realizacje-marzen-dzieki-smierci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Nov 2008 10:46:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Arkadiusz Podlaski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Osiąganie celów]]></category>
		<category><![CDATA[cele]]></category>
		<category><![CDATA[marzenia]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[tomasz kaczmarczyk]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fortius.pl/jak-przyspieszyc-realizacje-marzen-dzieki-smierci/</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie mają swoje marzenia, cele i pragnienia. Każdy czegoś chce i do czegoś dąży. Czasem udaje nam się osiągnąć swój cel szybko, ale częściej odkłada się wszystko w czasie. Nagle dochodzi do sytuacji, że nasze marzenia nigdy nie stają się rzeczywistością. Rodzą się w naszych umysłach i tam umierają. Jest tak dlatego, że brakuje nam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://fortius.pl/a/niebo/niebo1.jpg" alt="Realizacja marzeń" vspace="5" width="140" align="right" height="164" hspace="15" /><strong>Ludzie mają swoje marzenia</strong>, cele i pragnienia. Każdy czegoś chce i do czegoś dąży. Czasem udaje nam się osiągnąć swój cel szybko, ale częściej odkłada się wszystko w czasie. Nagle dochodzi do sytuacji, że nasze marzenia nigdy nie stają się rzeczywistością. Rodzą się w naszych umysłach i tam umierają. Jest tak dlatego, że brakuje nam motywacji i chęci. Odpowiednio <strong>silna motywacja</strong> jest niezbędna przy planowaniu i realizowaniu celów i marzeń. Motywacja wywołuje chęć działania, ale jak nie ma działania, to nie ma i widocznych efektów. Samo myślenie o celu niestety nie wystarczy. Pomaga, ale nie wystarczy. Potrzebna jest silna motywacja, wiara w słuszność celu, działanie oraz myślenie o swoim celu.</p>
<p><strong>Najczęściej motywuje nas strach</strong>. To on jest motorem napędzającym nasz organizm i umysł. Niejednokrotnie zrealizowany cel, który został osiągnięty dzięki lękowi jest mrzonką. Czymś ulotnym i nieistotnym. Okazuje się, że on nie był nam wcale potrzebny, a raczej zaszkodził. Wniósł mało dobrego w nasze życie. Wyszło na jaw, że nie warto było do tego celu dążyć, bo to była tylko emocjonalna zachcianka. Lęk i obawy działają na naszą niekorzyść. Motywacja jest więc istotna.</p>
<p><span id="more-119"></span>Czasami <strong>motywuje nas miłość</strong>, chęć doświadczania szczęścia, chęć wolności, potrzeba posiadania pieniędzy, itd. Te wyzwalacze działania są jakościowo lepsze niż lęk. Jeśli jednak chcesz mieć pieniądze, bo się boisz, to prędzej czy później przekonasz się, że mimo posiadania wielkich pieniędzy, nadal odczuwasz lęk.</p>
<p>To, co nas motywuje, wyznacza jakość osiągniętego wyniku i drogę realizacji naszego celu. Gdybyś miał odpowiednio silny element motywacyjny i brak wątpliwości, to Twoje marzenia manifestowałyby się w mgnieniu oka.</p>
<p>Załóżmy teraz pewną rzecz. Gdyby zostało Ci tylko 12 miesięcy życia, jeden rok, to co byś chciał zrobić zanim minie ten czas? Jakie pragnąłbyś zrealizować marzenia, jakie cele, jakie plany? Do czego byś wtedy dążył? Czego chciałbyś doświadczyć? Jakie rzeczy chciałbyś zobaczyć, kogo spotkać i gdzie pojechać?</p>
<p>Pomyśl, że kończy Ci się czas, i że zbliża się koniec Twojej wędrówki w tym życiu. Zostało Ci niewiele czasu, który musi wykorzystać bardzo efektywnie. To tylko 12 miesięcy. Szybko minie. Przypomnij sobie co się działo rok temu. Pewnie szybko Ci minął ten rok. Teraz jest podobnie. Mrugniesz okiem i rok minie.</p>
<p>Wiesz już, że czasu nie da się zatrzymać. Ciągle płynie. Ostatni rok Twojego życia, to czas tylko dla Ciebie. Wyobraź sobie (pomijając wszystko, co Ci teraz przychodzi do głowy), że to jest prawdą. Daj się ponieść fantazji. Poczuj to. Nie analizuj. Przyjmij do wiadomości. Pomiń obawy i wyobraź sobie, że niedługo czeka Cię śmierć.<br />
Opowiem Ci, jak to jest, gdy ktoś wie, że ma umrzeć.</p>
<p>“<strong>Odrzucenie</strong>”, to pierwsze co się pojawia. Człowiek nie przyjmuje do wiadomości, że może umrzeć. Odrzuca tą myśl i ten stan rzeczy, nie akceptuje, nie wierzy. Unika rozmów o tym. Zaszywa się w cichym miejscu aby zmierzyć się ze swoimi emocjami oraz z myślami o śmierci. To przynosi tylko porażkę i niepokój.</p>
<p>Następnie pojawia się “<strong>gniew</strong>”. Człowiek nie godzi się, że musi odejść na zawsze. Czuje złość, bo już przyszedł czas na niego, a tak naprawdę, to jeszcze nie pora na umieranie. Gniew wynika z odrzucenia. Wtedy pojawiają się pytania: “dlaczego właśnie ja?”.</p>
<p>Potem pojawia się chwila “<strong>targowania się</strong>”. Człowiek negocjuje warunki. To jest pewien akt desperacji i walki o życie, o ocalenie. Myśl, że zbliża się koniec już jest w umyśle i teraz pojawia się chęć wynegocjowania większej ilości czasu dla siebie.</p>
<p>Niestety negocjacje często nie przynoszą efektu i nadchodzi “<strong>depresja</strong>”. To stan poddawania się myśli o śmierci. Ten stan, to przygnębienie i rozpacz. Wszystko traci sens, wszystko staje się nieważnie i bezsensu. Jedyne co ma sens, to użalanie się nad sobą.</p>
<p>Gdy znika depresja, zjawia się “<strong>akceptacja</strong>”. Już wiem, że umrę, akceptuję to, godzę się z losem, ze śmiercią. Wiem, że muszę odejść i nic nie jest w stanie temu zaradzić. Tutaj pojawia się zrozumienie śmierci. Człowiek zaczyna rozumieć czym jest śmierć, i jak wiele może ona zmienić w umyśle.</p>
<p>Gdy przychodzi zrozumienie, to pojawiają się myśli o życiu. Wtedy zostaje uchwycony prawdziwy sens życia. Doceniane są prawdziwe wartości. Ego powoli odchodzi, rozpuszcza się. Pozostają wzniosłe wartości, a umysł i emocjonalność przechodzi do poziomu chwytania chwili, cieszenie się życiem i akceptacji tego, co jest.</p>
<p>Wyobraź sobie w tej chwili, jak byś już był w tym stanie akceptacji. Czy wtedy obawiałbyś się reakcji innych ludzi? Przejmowałbyś się ich wieczną krytyką, pouczaniem i ocenianiem ze strony innych? Przeszkadzałoby Ci, że inni nie zaakceptują Twojego punktu widzenia, że nie zrozumieją Twoich intencji, że nie będą Cię akceptować? Czy wtedy miałoby znaczenie, że masz plamę na bluzce, albo że Twoje auto jest rozbite? Na pewno nie! Wątpię, abyś przejmował się czymkolwiek. Zmieniłoby się Twoje myślenie, Twój system wartości, Twoje postrzeganie świata, Twoje reakcje, Twoje nastawienie. Zacząłbyś chwytać dzień, cieszyć się każdą chwilą i co najważniejsze: “<strong>zacząłbyś sprawnie działać i to już w tym momencie</strong>”.</p>
<p>Takie sytuacje wyzwalają w nas prawdziwą moc. Pojawia się nieodparta siła do działania. Ostatni rok życia, to czas na realizację swoich marzeń, a bynajmniej, na spróbowanie czy dało by się je zrealizować. To czas bez lęku i obaw. To chwila tylko dla nas. Jest to moment szybkiego podążania do celu. Nic nie stanowi już problemu ani przeszkody. Nie ma na świecie takiej siły, która mogłaby nas zatrzymać lub zbić z tropu. Stajemy się pędzący czołgiem, którego nic nie powstrzyma. Jedynie śmierć może to zrobić. A śmierć nadejdzie niebawem. Dlaczego więc, nie miałbyś zacząć sprawnie działać i to już w tym momencie, skoro czas Ci się kończy?</p>
<p>W takich chwilach można zrobić wszystko. Można iść do każdego i w każde miejsce. Znika opór, wstyd, niechęć, nienawiść. Wszystko to, co wcześniej nas blokowało, nagle przestaje istnieć&#8230; umiera. Istnieje tylko nasz cel i realizacja tego celu. Gdy nie ma przeszkód, wszystko jest możliwe. Marzenie nagle staje się faktem. W ciągu chwili marzenie wyrasta z ziemi jak feniks z popiołu. Taki stan jest potężny. To jak by polecieć samolotem z jednym bakiem paliwa bez możliwości wylądowania i zatankowania. Wiem, że gdy braknie paliwa, to czeka mnie śmierć, ale zanim to się stanie, to cieszę się tym, co mi pozostało. Doceniam życie. Nareszcie rozumiem jego sens.</p>
<p>Przez ten czas zanim dotrę do końca, postaram się, aby ostatnie chwile były idealne, takie, jak zawsze chciałem. Wtedy tworze, cieszę się, realizuje, działam, idę do przodu, chwytam dni, każdą chwilę.</p>
<p>W momencie, gdy człowiek dowiaduje się o śmierci, to na początku się boi i nie wierzy, że to spotkało właśnie jego. Potem zaczyna czuć smutek i żal do życia. Dalej pojawia się wrogość i pytania: “dlaczego to się przydarzyło właśnie mnie?”, a następnie pojawia się akceptacja, zrozumienie, spokój… i w tym momencie znikają wszystkie blokady i strach. Razem z akceptacją umiera lęk przed życiem i przed działaniem. Pojawia się pełna wolność. Niema już nic, co mogłoby nas powstrzymać przed działaniem. Nie ma już nic, czego można by się bać, nad czym ubolewać, o co się martwić. Jest tylko wolność i możliwości. Wolność, to możliwość bycia wszędzie i robienia wszystkiego.</p>
<p>Wyobraź sobie, że masz tylko rok życia. Wczuj się w każdy element składowy poczynając od odrzucenia, aż do akceptacji. Czy widzisz różnicę? Uświadom sobie, że Twoje marzenia, które pragniesz urzeczywistnić mogą być zrealizowane zawsze. Tak naprawdę nie ma żadnych ku temu przeszkód. Tylko Ty sam tworzysz sobie przeszkody. Jesteś sprawcą swoich niepowodzeń i sukcesów.</p>
<p>Nasz umysł skutecznie nas ogranicza uniemożliwiając nam działanie prowadzące nas ku szczęściu i wolności. Mamy wolną wolę. Możemy <strong>świadomie wybierać</strong> to, co chcesz zrealizować. Od nas zależy co osiągniemy, a co z naszych planów spełznie na panewce. Pomyśl jaka byłaby różnica między ostatnim roku życia, a chwilą obecną. Ostatni rok życia zapewne byłby czasem samych sukcesów. Nic byś nie miał do stracenia. Dlaczego więc nie mógłbyś zrobić teraz tego wszystkiego? To Ty decydujesz o swoim życiu.</p>
<p>Prawdopodobnie jesteś w stanie już zauważyć, że w ostatnie miesiące życia <strong>zadziałałyby na Ciebie bardzo motywująco</strong>. Zacząłbyś działać już w tej chwili. Twój cel zacząłbyś realizować już w tym momencie. Nie czekał byś, bo i poco. Dosłownie wziąłbyś swój telefon i zadzwonił, poszedł do ludzi, zaczął pracować , zaczął działać!</p>
<p>Zmiana w świadomości, w postrzeganiu świata, w reagowaniu zmienia nasz życie. Zaczynamy decydować za siebie nie pozwalając, aby to los decydował za nas. Zmiana zachodzi najpierw w naszej głowie, a potem w naszym działaniu. Dlatego poglądy i to, w co wierzymy decyduje o naszym życiu. Często dzieje się to na poziomie nieświadomym, ponieważ działamy automatycznie. To wszystko decyduje o naszym życiu.</p>
<p>Pomyśl jaka jest różnica między rokiem, a dziesięcioma czy dwudziestoma latami. Niewielka. Czas minie tak czy inaczej i na dobrą sprawę, to nie wiesz kiedy umrzesz. Dlaczego miałbyś więc nie zacząć działać już w tej chwili. Wyznacz cel główny, cele pośrednie, stwórz plan działania i działaj!</p>
<p><strong>Co w tej chwili Cię powstrzymuje przed realizacją marzeń?</strong> Skoro ich nie urzeczywistniasz, to znaczy, że nie są dla Ciebie ważne i nie potrzebujesz ich aż tak bardzo. Możesz więc żyć tak, jak sobie żyjesz do tej pory, albo zastanów się, jakby wyglądał Twój świat, gdybyś miał umrzeć za rok czasu i przenieś ten stan emocjonalny do obecnego życia.</p>
<p><strong>Autor: <a href="http://fortius.pl/tomasz-kaczmarzyk/" title="Tomasz Kaczmarzyk" target="_blank">Tomasz Kaczmarzyk</a></strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fortius.pl/jak-przyspieszyc-realizacje-marzen-dzieki-smierci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

